Menu

Pierzynka

Opowiastki z codzienności

Sobota

pierzynka1

Już od tygodnia siedzimy w domu. Hanula dalej kaszle, więc najprawdopodobniej w poniedziałek czeka nas kolejna kontrola u naszego pediatry. Jest wesoła, ma apetyt (jak na nią) i ogólnie wygląda dobrze, tylko ten kaszel nie chce odpuścić mimo przypisanych leków i inhalacji kilka razy dziennie :/

Jeszcze na dodatek R. wyjeżdza jutro na całe 5 dni więc czeka mnie niezły zamęt - chore dziecko, pies i nikogo do pomocy :/ Muszę jutro zrobić większe zakupy, bo nie wiadomo co powie lekarz na wizycie i czy Panna Hanna w końcu pójdzie do przedszkola...

Dziś rano byłam w bibliotece i zrobiłam nam zapas książek, mam nadzieję, że chociaż na 2 tygodnie. Dla Hanuli wzięłam parę pozycji o Bożym Narodzeniu - pomału wczuwamy się w magię świąt.

I tak mija nam ten czas w domu, dobrze, że za oknem szaro i buro, to chociaż nie ma żalu, że trzeba siedzieć w domku. Ja oczywiście wyrywam się, kiedy tylko mąż wraca z pracy. Biorę naszą sunię i spacerujemy kilkadziesiąt minut. O ciągłego siedzenia w domu i braku świeżego powietrza można zwariować ;)

Miejmy nadzieję, że w poniedziałek na wizycie nie wyjdzie nic gorszego niż zwykły kaszel po infekcji.

© Pierzynka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci